Hotel Nacional de Cuba jest symbolem kubańskiej historii i kubańskiego hotelarstwa.
Wybudowany na zlecenie rządu, otwarty 30 grudnia 1930 roku był najbardziej luksusowym hotelem w kraju. W czasach prohibicji w Stanach Zjednoczonych zamożni Amerykanie często odwiedzali Kubę, a sam hotel stał się jednym z ulubionych miejsc sławnych i bogatych. Po wybuchu rewolucji 1 stycznia 1959 roku hotel służył wyłącznie jako miejsce noclegów zagranicznych polityków i dyplomatów i dopiero po upadku ZSRR w 1991 powoli zaczął otwierać się na turystów, dzięki czemu odżył.

Jego majestatyczna eklektyczna architektura, to mieszanka stylów art deco, neokolonialnego, a nawet neomauretańskiego. Znajduje się na wzgórzu w dzielnicy Vedado, kilka kroków od nadmorskiej promenady. Ta lokalizacja miała też swoje znaczenie militarne. W ogrodach hotelu zachowały się dwie hiszpańskie armaty ustawione tam w drugiej połowie 18. wieku, kiedy Kuba był hiszpańską kolonią. Ze względu na swoje dziedzictwo architektoniczne i historyczne został uznany w 1998 roku Narodowym Zabytkiem. Jest także wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

W Hotelu Nacional de Cuba w Hawanie gościłem dokładnie w 60. rocznicę wybuchu kubańskiej rewolucji. Chciałem w nim przenocować przede wszystkim ze względu na jego historię i klimat dawnych lat, który wciąż można tu poczuć. Choć jest to hotel pięciogwiazdkowy, to nie jest hotelem luksusowym, o co jeszcze trudno zadbać na Kubie. Nie miałem zresztą dużych oczekiwań wobec obsługi, zwłaszcza po pobycie dzień wcześniej w hotelu luksusowej marki Kempinski, którym byłem totalnie rozczarowany (recenzja TUTAJ). Jednak jak na kubańskie warunki hotel jest całkiem przyzwoity, a obsługa pozytywnie zaskoczyła.

Do hotelu podjechałem w stylowym Cadillacu, jakich wiele w Hawanie, które stały się niema symbolem miasta.
Lobby hotelowe, zwane westybulem, zdobione jest hiszpańskimi płytkami ceramicznymi, a sufit mahoniowymi panelami z motywami kwiatowymi oraz okazałe mosiężne żyrandole. Pod filarami stoją cztery zegary, jeden niemiecki z 1897 roku, a trzy pozostałe wyprodukowane w USA na początku 20. wieku. Warto wspomnieć o dwóch rzeźbach kobiet inspirowanych słynną amerykańską tancerką Isadore Duncan, wykonanych przez kubańskiego artystę Evelio Lecoura. Oryginalne windy marki OTIS wciąż mają wskazówki oznaczające piętra. Na parterze pomiędzy windami zachowały się oryginalne mosiężne skrzynki pocztowe nowojorskiej firmy Rochester, do których prowadzą pionowe zsypy z pięter.  Na jednym z pięter zachowane zostały oryginalne płytki podłogowe.

Hotel posiada aż 430 pokoi rozlokowanych na ośmiu piętrach, w tym piętrach standardowych i tzw. klubowych. Spośród wszystkich pokoi, 29 to apartamenty typu Junior, 12 typu Senior, 1 Prezydencki i 1 Królewski.
Zrobiłem rezerwację pokoju typu Superior z dostępem do piętra klubowego, tzw. Executive Floor. Zarówno pokój, jak i sam salonik klubowy znajduje się na 6. piętrze. Jest to przestrzeń z osobną recepcją czynną całą dobę, sofami i fotelami oraz bufetem śniadaniowym z szerokim asortymentem jedzenia.
Pokój był przestronny, przestarzale choć stylowo urządzony, a umeblowanie w całkiem dobrym stanie. Widok z okna na promenadę Malecon i Zatokę Meksykańską. Na wyposażeniu był nawet kapsułkowy ekspres do kawy. W pokoju dostępny był bezpłatny Internet Wi-Fi.

Czytaj więcej…
Najbardziej luksusowe saloniki klubowe w hotelach

W hotelu znajdują się trzy restauracje oferujące dania kuchni kubańskiej i międzynarodowej, kawiarnia i cztery bary.
Najbardziej okazała jest restauracja Aguiar do której wchodzi się prosto z westybulu. Jej nazwa pochodzi od nazwiska pułkownika Don Luisa Jose de Aguiara, który bronił Hawany przed atakiem angielskiej floty w 1762 roku. Drewniane panele w renesansowym stylu na suficie, zastawa stołowa sygnowana logo hotelu i kelnerzy w białych smokingach i rękawiczkach. Spróbować tu można dań, które są niezmienne od lat, np. homara w stylu Hotel Nacional w sosie migdałowym i rumie Havana Club.

 

reklama

 

Absolutnie konieczna jest wizyta w hotelowym barze Vista al Golfo, zwanym także „Salón de la Fama” (Salą Sławy), gdyż zebrano tu fotografie i pamiątki po ponad 300 znanych osobistościach, które gościły w hotelu. Wśród nich twórcy filmu i sztuki, naukowcy, sportowcy, politycy i arystokraci, między innymi Frank Sinatra, Fred Astaire, Ava Gardner, Rita Hayworth, Walt Disney, Gary Cooper, Clark, Gable, Jean Paul Belmondo, Marlon Brando, Anthony Quinn, Ernest Hemingway, Yuri Gagarin, Winston Churchill, książę Windsoru (król Edward VIII), król Rumunii Karol II, a nawet słynny gangster Al Capone, który spotykał się tu ze wspólnikami.

Nawet kilka pokoi zostało celowo oznaczonych, jako te w których zatrzymały się znane osobistości:
211 – gangster Charles „Lucky” Luciano, który przyjechał na spotkanie włoskiej mafii w 1946 roku
225 – Ava Gardner i Frank Sinatra zatrzymali się tu w czasie podróży poślubnej
240 – Winston Churchill
445 – Walt Disney
629 – Marlon Brando

W Hotelu Nacional de Cuba 19 kwietnia 1945 roku odbyła się uroczystość powołania do życia Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA).

W hotelowym ogrodzie można się zrelaksować w cieniu arkad, w towarzystwie dumnych pawi, popijając pina coladę i mojito. Do dyspozycji są także dwa zewnętrzne baseny.

Dla fanów kubańskich klimatów, a w końcu po to się jedzie do Hawany, funkcjonuje Cabaret Parisien, gdzie można podziwiać niezwykłe show, stanowiące kwintesencję tamtej kultury. Coś à la paryskie Moulin Rouge, tylko w klimatach rajskiej wyspy.
Osoby zainteresowane historią hotelu, od poniedziałku do soboty o godz. 10:00 mogą wziąć udział w wycieczce po obiekcie z przewodnikiem. Niestety ze względu na Nowy Rok zwiedzanie się nie odbyło.

Trochę liczb:
pokój standardowy – od 260 CUC (260 USD), cena zawiera śniadanie, internet Wi-Fi, wstęp do klubu fitness
pokój Superior piętro klubowe – od 310 CUC (310 USD)
apartament Prezydencki – od 1.700 CUC (1.700 USD)
homar w stylu Hotel National – 65 CUC (65 USD)
drink mojito – 6 CUC (6 USD)
piwo z minibarku – 3.5 CUC (3.5 USD)

 

reklama

10% zniżki z kodem ENJOY

Komentarze

komentarzy