Ruszyły kampanie marketingowe hoteli promujące bezpieczeństwo gości. Jedne odnoszą się do emocji, inne stricte do bezpieczeństwa.
Nie brakuje dyskusji o certyfikowaniu obiektów i nadrzędności zasad bezpieczeństwa sanitarnego nad standard usług oferowanych przez hotel. Certyfikować swoje hotele już chcą międzynarodowe sieci hotelarskie. Pojawiły się oferty certyfikatów bezpieczeństwa mikrobiologicznego dla niezależnych hoteli. Nawet Polska Organizacja Turystyczna ma zamiar wprowadzić certyfikację obiektów noclegowych.
Być może się doczekamy, że zamiast gwiazdek, które teoretycznie wyznaczają jakość, pojawią się w logotypach hoteli miotełki, maseczki lub inne symbole czystości i higieny.

Czy certyfikaty i te wszystkie hasła „bezpieczny hotel” faktycznie są konieczne?
Uważam, że to marka obiektu wciąż sprzedaje, a nie grafika z hasłami, certyfikat, czy kolejny hasztag. Goście nie wybiorą się do tego, czy innego hotelu ze względu na certyfikat przyklejony na ścianie w widocznym miejscu, #bezpiecznyhotel pod postem w mediach społecznościowych lub nadmierną ilość procedur sanitarnych.

Goście wybiorą markę, która pracowała na swoją reputację od początku istnienia. Markę, którą znają, której ufają, która ich dotąd nie zawiodła i która wywołuje pozytywne emocje.
To reputacja marki powinna być gwarantem należytej staranności w przygotowaniu hotelu do ponownego otwarcia i zapewnieniu poczucia bezpieczeństwa.
Nie pozornego, ale wciąż poczucia bezpieczeństwa, gdyż nigdy nie będzie 100% gwarancji ochrony gości. Chyba, że hotele będą wyglądały jak laboratoria naukowe lub szpitalne oddziały chorób zakaźnych, a recepcjoniści w kombinezonach będą witać gości na planecie Covid-19.

Bezpieczny hotel to taki, który nie tylko wdroży najlepsze praktyki i czytelnie je zakomunikuje, ale również przeszkoli personel i będzie konsekwentnie ich przestrzegał. Goście powinni widzieć, że procedury nie są tylko hasłem i zapisem na papierze, ale faktycznie są przestrzegane. Zachowajmy równowagę.
Wysoka jakość obsługi i pozytywne doświadczenia gości (również nowego rodzaju) są tak samo ważne, jak bezpieczeństwo. Goście ponownie ruszą do hoteli, czy innych obiektów noclegowych, aby wypocząć i się zresetować po kwarantannie, a nie ciągle myśleć o wirusie.

 

 

 

 

Komentarze

komentarzy