Niepewność to stan, który nam wszystkim dziś towarzyszy. Epidemia minie, pytanie kiedy i jak daleko idące konsekwencje przyniesie w naszym życiu prywatnym i zawodowym.
Jestem bardzo ciekaw nowej ery „po koronawirusie”.
Na ile ludzie zmienią swój styl życia. Czy wrócą do swoich przyzwyczajeń, gdy zagrożenie minie. Czy może pójdą w kierunku „być i doświadczać”, zamiast „mieć”.
Czy docenimy bardziej równowagę między życiem prywatnym a zawodowym, relacje międzyludzkie, zdrowy tryb życia, czy będziemy żyć bardziej odpowiedzialnie.
No właśnie – żyć. Po raz kolejny dostajemy lekcję, jak te życie jest krótkie i nieprzewidywalne.

Ciekaw jestem, jak zmieni się hotelarstwo na świecie i w Polsce. A zmieni na pewno pod względem zarządzania (dyscypliny finansów) i oferty dla gości.
Oczywiście teraz myśli właścicieli hoteli i samych hotelarzy skupione są na utrzymaniu płynności finansowej i zarządzaniu kryzysowym, a nie na „jakichś tam trendach” o guest experience, guest relations, personalizacji, czy well-being.

Czytaj więcej…
Trendy w hotelarstwie
Jak pozytywnie zaskoczyć gościa hotelowego 

Jednak po trudnym okresie stagnacji, hotelarstwo i turystyka przeżyje swój ponowny renesans. Oby bardziej w zrównoważony sposób, z poszanowaniem środowiska naturalnego i lokalnego otoczenia. Pobożne życzenie?
Już teraz mamy kilka monolitycznych, betonowych pomników przesadnych ambicji i kalkulacji inwestorów, których czeka niepewna przyszłość.

Co jest pocieszające i fascynujące, to to, że hotelarstwo jest w stanie zaspokoić te nowe-stare potrzeby człowieka.
Niezależnie od tego, jak zmieni się świat po epidemii, tylko te hotele przetrwają i zyskają, które się dostosują i zadbają o wysoką jakość usług.
Wyróżnij się, albo zgiń.

 


zdj. Park Narodowy Torres del Paine w Chile

Komentarze

komentarzy