Kiedy trzy lata temu pisałem na blogu o Tierra Patagonia Hotel & Spa w Chile, nie przypuszczałem, że sam tu kiedyś trafię i w dodatku będę jego gościem.
Planując podróż po Patagonii próbowałem zrobić w nim rezerwację, ale w tym terminie nie było ani jednego dnia z wolnymi pokojami. W dodatku hotel oferuje przede wszystkim pobyty kilkudniowe typu all-inclusive. Niemniej mając go na trasie przejazdu z Puerto Natales do Parku Narodowego Torres del Paine postanowiłem zajechać i zobaczyć na żywo. W recepcji zapytałem czy mogę rzucić okiem i porobić zdjęcia. Akurat przechodził Eduardo, zastępca dyrektora, któremu się przedstawiłem i wspomniałem, że miałem nadzieję na spędzenie tu choćby jednej nocy, ale są tak popularni że nie mogłem nic zarezerwować. Okazało się, że zwolnił im się na jedną noc, właśnie dzisiaj, ostatni apartament, który zaproponował w cenie pokoju standardowego.
To było przeznaczenie! 🙂

Tierra Patagonia Hotel & Spa, z grupy Tierra Hotels, położony jest nad jeziorem Sarmiento, z przepięknym widokiem na masyw górski Torres del Paine i niczym kameleon wtapia się w stepowy teren na którym stoi. Bryła obiektu została wkomponowana w naturalne ukształtowanie terenu. Do budowy wykorzystano beton, kamień i stal. Zewnętrzna powierzchnia oraz wnętrza zostały wyłożone drzewem Lenga, które naturalnie szarzeje. Lekkości konstrukcji nadaje przeszklona elewacja od strony jeziora.

Pustkowie otaczające hotel, hulający wiatr, idylliczny widok z okien oraz kameralność obiektu sprzyjają wyciszeniu i relaksowi.
W pokojach nie ma telewizorów, nie ma zasięgu telefonii komórkowej, a Internet dostępny jest tylko w częściach publicznych. Zamiast tego do dyspozycji gości są liczne wygodne fotele i leżaki z kocami, biblioteka, taras oraz strefa wellness z basenem, saunami, zewnętrznym jacuzzi i gabinetami spa.
Atmosfera Tierra Patagonia jest swobodna i przyjazna. Różne przestrzenie stworzone przez projektantów sprawiają, że goście mogą poznawać się nawzajem lub znaleźć cichy zakątek na odpoczynek tylko dla siebie. Sercem hotelu jest Lounge z kominkiem i barem, który wraz z restauracją tworzy wspólną, otwartą przestrzeń.

Goście z wykupionym pakietem all-inclusive w cenę pobytu wliczone mają śniadanie, lunch i kolację, drinki w barze, wyprawy krajoznawcze i trekkingowe z przewodnikiem, oraz transfer z lotniska. Dzięki uprzejmości Eduardo kolację i drinki także miałem wliczone w cenę pokoju. Posiłki przygotowywane są z lokalnych produktów, m.in. baraniny, wołowiny i owoców morza z Cieśniny Magellana.

Otwarty w 2012 roku Tierra Patagonia posiada 40 pokoi, w tym 3 dwupoziomowe apartamenty o powierzchni 55 mkw.
Fenomenalnym rozwiązaniem jest wysokie okno na wprost wygodnego łóżka, z którego można by nie wychodzić cały dzień.
W dodatku łazienka z podgrzewaną podłogą i wanna, oraz część wypoczynkowa na piętrze z butelką chilijskiego wina.
Chwilo trwaj!

Z racji położenia na obrzeżach parku narodowego Torres del Paine i w otoczeniu dziewiczej przyrody, hotel przyjął na siebie odpowiedzialność dbania o nią. Posiada własną oczyszczalnię ścieków, korzysta z energii słonecznej, nie używa klimatyzatorów, zachęca gości do brania krótkich kąpieli pod prysznicem i mycia zębów bez niepotrzebnego puszczania wody z kranu. W dodatku informuje gości, że na otwartym terenie wokół hotelu przebywają zwierzęta w swoim naturalnym środowisku (np. guanako na zdjęciu poniżej), których nie należy płoszyć.

Tierra Patagonia Hotel & Spa należy do zrzeszenia National Geographic Unique Lodges of the World.
Jest otwarty od września do kwietnia, czyli w okresie od wiosny do jesieni na południowej półkuli.

Trochę liczb:
pobyt all-inclusive – ok. 1.600 USD za dobę
apartament – 850 USD za dobę
masaż 1h – 80 USD
Obcokrajowcy zwolnieni są z płacenia 19% podatku VAT.

Strona Tierra Hotels TUTAJ

 

Czytaj więcej…

EcoCamp Patagonia – antyluksusowy luksus

Komentarze

komentarzy