Wybór hotelu dla załóg lotniczych jest dużym wyzwaniem zarówno dla linii lotniczej, jak i dla samego hotelu. W zależności od wewnętrznych przepisów każdej z linii, musi być spełnionych wiele warunków.
Położenie hotelu – najczęściej blisko lotniska lub z szybkim dojazdem z centrum miasta. Standard hotelu – w większości przypadków muszą to być min. 4 gwiazdki, choć tańsi przewoźnicy umieszczają załogi i w 3-gwiazdkowych.
Możliwość zagwarantowania codziennie konkretnej ilości pokojów niezależnie od sezonu, pokoje na piętrach w połowie wysokości hotelu (względy bezpieczeństwa – nie za nisko, nie za wysoko), z dala od wind (hałas nie pozwalający na wypoczynek po locie/przed rejsem).
Bardzo ważne są oferty dodatkowe dla załóg – zniżki na usługi hotelowe, restauracyjne, siłownię (jeśli nie jest częścią hotelu). Czasami nawet zapewnienie Crew Lounge, czyli specjalnego pokoju wspólnego dla załóg na spotkania i briefing przez lotem. Koniecznością jest też 24-godzinny room service, ekspresowe usługi pralnicze, szybkie wi-fi, itd.
Niektóre hotele, szczególnie amerykańskie, mają nawet dedykowane busy hotelowe tylko dla załóg, które mogą zawieźć do najbliższego centrum handlowego, na plażę, do centrum miasta. Miłym gestem ze strony hotelu są również wydzielone stanowiska check-in w recepcji.

Z mojego dwudziestoletniego doświadczenia w pracy w liniach lotniczych zauważam, że hotelami dla załóg są bardzo często hotele nowootwarte, potrzebujące szybkiego wypełnienia pokojów. Linie lotnicze są trudnymi klientami i twardo negocjują warunki. Podpisany na co najmniej rok kontrakt gwarantuje bardzo niskie ceny, często nawet o połowę niższe niż normalna cena pokoju, stąd nie wszystkie hotele są zainteresowane taką współpracą, bo są w stanie sprzedać swoje pokoje za normalne stawki. Wiele hoteli wykorzystuje również wizerunek linii lotniczych dla swoich celów PR-owych. Umundurowane załogi światowych linii, takich jak Emirates, Qatar, Lufthansa, Qantas czy Virgin Atlantic widziane w lobby hotelowym wpływają bardzo pozytywnie na wizerunek hotelu, bo goście hotelowi zaczynają automatycznie kojarzyć hotel z tymi luksusowymi przewoźnikami.

Do moich ulubionych hoteli załogowych należą:

The Margi, Ateny
Nie jest to typowy hotel dla załóg, bo jest butikowy i dość mały – ma zaledwie 89 pokojów i apartamentów. Jest położony w odległości 30 km od Aten i lotniska, w sercu Vouliagmeni, luksusowej ateńskiej riwiery. Niezwykła architektura hotelu, wystrój wnętrz w bardzo prostym stylu, z dominującym kolorami białym i beżowym, jasnym drewnem, glinianymi donicami, drzewkami oliwnymi, świecami i pięknym basenem sprawia, że hotel jest moim ulubionym miejscem na wypoczynek po locie.
Hotel otoczony jest gajami oliwnymi, pięknymi willami, małymi tawernami, a na plażę i do klubu jachtowego jest zaledwie 5 minut spacerem. The Margi jest od kilku lat wyróżniane nagrodami za usługi hotelowe, wystrój wnętrz (najważniejsze światowe magazyny publikują zdjęcia hotelu), a hotelowa restauracja jest uznawana za jedną z najlepszych w Grecji.

Phoenicia Intercontinental, Bejrut
Otwarty w 1961 roku, a odnowiony w 2000, Phoenicia jest symbolem Bejrutu. Duży (446 pokojów, 30 apartamentów i Penthouse) i niezwykle luksusowy hotel stoi w centrum miasta, nad bejrucką mariną. Nocowały w nim największe gwiazdy polityki, filmu, muzyki. Wystrój jest bardzo luksusowy – marmury, złoto, aksamity, fontanny, zawsze świeże kwiaty, kryształowe żyrandole i taki jest też serwis hotelowy – dyskretny, elegancki, luksusowy. Kiedy dodać do tego wspaniałe restauracje, klub fitness i spa, basen z widokiem na morze, to widać, że wypoczynek załóg w tym hotelu jest czystą przyjemnością, szczególnie że hotel oferuje nam bezpłatny wstęp do spa (co jest rzadkością), oraz 30% zniżki na wszystkie usługi hotelowe (poza minibarem), a także wstęp do hotelowego Lounge’u.

JW Marriott, Bangkok
5-gwiazdkowy JW Marriott Bangkok jest jednym z moich ulubionych hoteli załogowych w całej Azji. Świetnie położony, przy jednej z głównych arterii miasta Sukhumvit, kilkanaście metrów od stacji metra, oferuje 440 pokojów i apartamentów i chyba najlepszy hotelowy Lounge w jakim miałem przyjemność być. Wnętrza hotelowe są luksusowe – marmury, kryształowe żyrandole, mahoniowe drewno, świeże orchidee, z głośników słychać muzykę klasyczną, a w weekendy jest ona grana na żywo w hotelowym lobby. W małym basenie przy recepcji pływają złote ryby. Hotel ma doskonałą siłownię, spa, basen, oraz 5 świetnych restauracji, w których załogi mają 30% zniżki. Hotel ponadto oferuje nam ceny „załogowe” na podróże prywatne, co stanowi ¼ normalnej ceny pokoju. Co szczególnie podoba mi się w tym hotelu, to niezwykle profesjonalna, grzeczna i elegancka obsługa. Piękne mundury, dyskretny urok zawsze uśmiechniętych pracowników sprawiają, że JW Marriott w Bangkoku jest przykładem doskonałego hotelu.

Pullman Paris Roissy CDG Airport
Wyjątkowy lotniskowy hotel położony pomiędzy terminalami lotniska Paris CDG, tuż przy stacji kolejowej RER. Bardzo nowoczesne wnętrza, koncept otwartych przestrzeni publicznych, brak klasycznej recepcji – w jej miejscu jest lounge z sofami, stolikami z komputerami, gdzie dokonywane jest zameldowanie gości, a następnie recepcjonista odprowadza każdego z gości do windy opowiadając o hotelu. Jedynie dla załóg linii lotniczych została stworzona mała, szklana recepcja. Hotel ma dwie świetne restauracje, nakierunkowane na zdrową, organiczną żywność, oraz siłownię, spa i basen. Dla załóg dostępny jest dedykowany bezpłatny bus do centrum Paryża oraz pobliskiego centrum handlowego. Bonusem jest 40% zniżki na usługi restauracyjno-barowe oraz bezpłatne korzystanie z podstawowych zabiegów spa.


zdj. strony internetowe wymienionych hoteli

Autorem tekstu jest Michał Studziński, steward z dwudziestoletnim doświadczeniem. Pracował w liniach lotniczych LOT, Virgin Atlantic, Virgin Blue Australia. Obecnie jest stewardem luksusowych business jetów i instruktorem serwisu pokładowego firmy NetJets Europe. 

Komentarze

komentarzy