Sylwester w Nowym Jorku przyciąga tłumy turystów, którzy chcą powitać nowy rok na Times Square. Okoliczne hotele zapełniają się bardzo szybko, a ceny pokoi im bliżej terminu i wraz ze wzrostem rezerwacji mocno szybują w górę. Na przykład pokój w hotelu Marriott Marquis przy placu kosztował na dwa miesiące przed Sylwestrem 2.700 zł. Na szczęście udało mi się zarezerwować pokój w pobliskim 5-gwiazdkowym hotelu InterContinental Times Square i to za punkty zbierane w  programie lojalnościowym IHG Rewards. Na dwie noce potrzebowałem 100 tys. punktów.

InterConti jest młodym hotelem, został otwarty w 2010 roku, stoi przy skrzyżowaniu 8. alei i 44. ulicy, ma 36 pięter i aż 607 pokoi. Lokalizacja, styl wnętrz i przestronne pokoje, to niewątpliwe atuty tego hotelu. Mam kilka zastrzeżeń do czystości w pokoju, ale najwięcej niestety do obsługi.

Przyjechałem o 12:30. W lobby stało 3 portierów zajętych rozmową ze sobą, którzy nie zwracali specjalnie uwagi na wchodzących gości. Przy ladzie recepcyjnej byłem jedynym gościem. Recepcjonistka powitała mnie standardowymi formułkami. Szkoda tylko, że w tym powitaniu zabrakło uśmiechu. Nie było nawet kurtuazyjnej rozmowy, typu – jak minęła podróż, tylko bardzo formalne wypełnianie procedur meldunkowych. Mimo wczesnego przyjazdu pokój był dostępny, został mi przydzielony pokój na 6. piętrze. Zapytałem czy są może wolne pokoje standardowe na wyższych piętrach i ile ewentualnie wynosi dopłata do pokoju klubowego z dostępem do Club Lounge.

Czytaj więcej 10 niesamowitych hotelowych salonów klubowych

Okazało się, że Klubu i pokoi klubowych w ogóle nie ma, za to byłby dostępny pokój na 18. piętrze, ale dopiero od 16:00 (kiedy standardowo zaczyna się doba hotelowa). Powiedziałem, że nie ma problemu i że poczekam, w międzyczasie pójdę na spacer. Zanim odszedłem recepcjonistka poprosiła o kartę kredytową do wykonania preautoryzacji (pobrania depozytu) w wysokości 200 dolarów za 2 doby, jako gwarancję płatności za dodatkowe usługi, np. minibar, telefon, room service. Zapytałem czy mogę zostawić gotówkę jako depozyt, ponieważ na karcie nie będę miał wolnej takiej kwoty, a to co tam mam będzie mi potrzebne na dalszą podróż. Z kolei zwolnienie przez bank zablokowanej kwoty na karcie może potrwać nawet 3 tygodnie. Recepcjonistka z surowym wyrazem twarzy i brakiem jakiejkolwiek empatii odpowiedziała, że taka jest procedura i nie może być gotówka. Jako były recepcjonista, i to w sieci InterContinental, wiem że zawsze można znaleźć wyjście z takiej sytuacji. Można ewentualnie pobrać wyższy depozyt gotówkowy. Można nawet zablokować w systemie komputerowym tzw. kredyt hotelowy, przez co gość nie otworzy elektronicznego minibaru, nie zadzwoni na zewnątrz, nie będzie mógł zapisać na pokój rachunku z room service’u, czy baru. Należałoby przynajmniej wyjść z inicjatywą i poinformować gościa, że skonsultuje się z kierownikiem. Oczywiście nie omieszkałem zaproponować jej tych wszystkich rozwiązań. Jej wyraz twarzy pozostał niewzruszony. Odpowiedziała, że może jednak uda mi się do tej 16:00 zebrać środki na karcie. Twarda sztuka 🙂 Nie dyskutowałem dalej, planując później porozmawiać z inną osobą, zostawiłem bagaże i poszedłem na miasto.

Wróciłem o godz. 15:20. Kolejny już recepcjonista, choć tamta pani stała obok, poinformował mnie że jeszcze nie ma 16:00, a pokój jest brudny. Uśmiechnąłem się i usiadłem w lobby czekając do 16:00. W takiej sytuacji wziąłbym za telefon i poprosił kierownika danego piętra, aby sprawdził czy pokój jest w trakcie sprzątania, bo gość czeka w recepcji. To się nazywa proaktywność i do takiej postawy zachęcam pracowników hoteli w czasie moich szkoleń.

Czytaj więcej Inspektor Hotelowy – doradztwo, audyty jakości, szkolenia

Wróciłem o godz. 16:00. Pokój nie był gotowy. Miałem czekać jeszcze 15 minut. Poczekałem. Kiedy wróciłem recepcjonista wydał mi klucz i poprosił o kartę kredytową. Powtórzyłem prośbę o możliwość zostawienia gotówki. Był na tyle otwarty, że zapytał stojącego za nim kierownika recepcji czy może przyjąć gotówkę. Pan Kierownik zgodził się bez chwili zastanowienia się. Musiałem jednak zostawić 300 zamiast 200 dolców. Można? Można!

Wymeldowując się o 6:00 w Nowy Rok z ust recepcjonisty (nie tego samego co wcześniej) nie padło ani Happy New Year, ani jak noc sylwestrowa, ani tym bardziej jak minął pobyt. Formalnie, bez uśmiechu, bez podziękowania za pobyt i zaproszenia do kolejnej wizyty.

Ehh, może naprawdę za dużo oczekuję od obsługi 5-gwiazdkowego, w dodatku sieciowego hotelu  😕

Myślałem potem, że może tylko ja miałem takie doświadczenie i z ciekawości zajrzałem do internetu. Na portalu Booking hotel ma ocenę 8.1 (1.750 opinii), z czego personel oceniany jest na 7.8, a stosunek jakości do ceny tylko 6.9. Na portalu TripAdvisor znajduje się na 143. pozycji, a obsługa i wartość ponownie najniżej ocenione spośród wszystkich kryteriów.

Podobne rozczarowanie jakością obsługi w hotelu marki InterContinental spotkało mnie w Nowym Orleanie – recenzja IC New Orleans

DSC_0031

DSC_0033
Dekoracja świąteczna w lobby

DSC_0029

DSC_0035

Spałem w pokoju typu superior na 18. piętrze o powierzchni 33 m2. Łóżko ogromne i bardzo wygodne. Pilot od tv słabo działał, trudno się przełączało kanały. Brak bezpłatnej wody mineralnej! Na szczęście wi-fi jest bezpłatne dla członków programu IHG Rewards.

DSC_0045

DSC_0046

Łazienka przestronna z prysznicem deszczowym, ale bez wanny.

DSC_0044

DSC_0039

Zobaczcie co znalazłem pod łóżkiem, nówka sztuka 🙂 Pewnie nie uwierzycie, ale nie zaglądałem celowo 🙂

12468056_10207581283423940_1726137776_n

No ale ta brudna słuchawka od telefonu jest całkowicie niedopuszczalna w 5* hotelu!

12463649_10207581283463941_1421087858_n

Na koniec jednak pojawił się i miły akcent. Po powrocie do hotelu po Sylwestrze czekała butelka Prosecco 🙂

12476123_10207581283383939_1595687101_n

Trochę liczb:
pokój standardowy – od ok. 200 USD netto lub 50.000 punktów w programie IHG Rewards
woda mineralna z minibaru – 11 USD
depozyt pobierany z karty kredytowej jako gwarancja płatności za dodatkowe usługi – 100 USD/doba

Komentarze

komentarzy