Czyżby?
Dynamika rozwoju branży hotelowej w Polsce jest ogromna. Obecnie mamy blisko 3 tys. obiektów różnej kategorii, w których dostępnych jest przeszło 135 tys. pokoi (i kilka tysięcy obiektów nieskategoryzowanych). Analitycy obliczają, że tylko w tym roku zostanie oddanych do użytku około 8 tys. pokoi. A to nie koniec inwestycji, oj nie. Jak już kiedyś pisałem, przyszło mi realizować się zawodowo w czasach prawdziwego renesansu jaki przeżywa branża hotelowa, w Polsce i na świecie.
Ale jednocześnie zmaga się ona z kryzysem wewnętrznym jakim jest pozyskanie pracowników. Problemem jest także nastawienie ludzi do pracy w hotelarstwie. Jest ku temu wiele powodów związanych m.in. z formami zatrudnienia, wynagrodzeniem finansowym i pozafinansowym, czy rozwojem zawodowym.
Inna sprawa to świadomość prywatnych inwestorów, którzy chętnie wchodzą w biznes hotelowy. Nie wiedzą co jest istotą hotelarstwa i skupiają się bardziej na fizycznych aktywach jakimi są budynek i wyposażenie, a często zapominają o pracownikach, którzy są podstawą profesjonalnej usługi hotelowej i których zaangażowanie wpływa na wynik finansowy i budowanie marki obiektu. Problem z jakością obsługi najbardziej jest zauważalny w hotelach 4 i 5-gwiazdkowych.

Kiedyś praca w hotelu, zwłaszcza hotelu klasy premium, była postrzegana jako prestiżowa ze względu na prestiż miejsca i obsługę międzynarodowych gości. Aby dostać pracę w hotelu trzeba było być elokwentnym, mieć dobrą prezencję i znać język obcy. Było wielu chętnych, którzy świadomie wybierali zawód hotelarza. Tak było i ze mną. Nauka w Technikum Hotelarskim w Mrągowie to była świadoma decyzja jaką podjąłem jako 16-latek. Widziałem siebie w tym zawodzie, w którym się realizuję z pasją. Przez 17 lat pracy bardzo wiele się nauczyłem dzięki własnemu zaangażowaniu i dzięki managerom z prawdziwego zdarzenia, z którymi pracowałem za granicą.

A jak jest obecnie?
Kiedy pytam uczniów szkół hotelarskich i uczestników moich szkoleń, nieliczni stwierdzają że wybrali ten kierunek nauki, czy tę pracę z przekonania. Nieliczni przyznają, że ta praca jest ich pasją. Hotelarstwo bardzo ewoluuje, zwłaszcza przez rozwój nowoczesnych technologii. Powstają nowe koncepty hoteli, w których aplikacje i sztuczna inteligencja zastępują człowieka, zastępują relacje międzyludzkie. Nie ma się co łudzić, że będzie inaczej. Takie czasy. Braki personalne i wzrost kosztów pracy spowoduje pełną automatyzację obsługi w miejskich hotelach ekonomicznych. Jednak w resortach i hotelach premium, zwłaszcza tych luksusowych, których liczba również dynamicznie wzrasta, maszyna człowieka nie zastąpi.
Jestem hotelarzem starej szkoły. Niezależnie od zmian w hotelarstwie, wierzę że będzie ono nadal swego rodzaju misją i sztuką – sztuką gościnności, budowania relacji i kreatywności.

CZYTAJ WIĘCEJ
Wywiad z Martą Otrębską – hotelarką i trenerką serwisu z międzynarodowym doświadczeniem
Wywiad z Ireneuszem Sterkowiczem – asystentem Concierge w słynnym londyńskim hotelu The Savoy 

Za kilka miesięcy młodzież po gimnazjum będzie decydowała co dalej ze sobą zrobić.
Czy warto iść do szkoły hotelarskiej?
Jeśli ktoś lubi kontakt z ludźmi i chce się uczyć języków obcych, to zachęcam do tej ścieżki zawodowej. Zawód hotelarza wymaga zaangażowania, empatii, proaktywności, otwartości na zmiany i w końcu chęci usługiwania drugiemu człowiekowi. Praca ta bywa męcząca, ale jeśli trafi się do ciekawego hotelu (a takich mamy coraz więcej), cenionego przez gości i z wartościowymi managerami, może dawać wiele satysfakcji i rozwijać różne umiejętności miękkie. W dodatku zawód ten umożliwia podróżowanie po całym świecie.
Szkoły mają fundusze na wyposażenie pracowni zawodowych, na zagraniczne praktyki dla uczniów, na rozwój wiedzy nauczycieli. Problem jaki dostrzegam, to że program nauczania nie nadąża za zmianami i trendami w branży. Drugi problem, to praktyki w Polsce. To doświadczenie nie jest zbyt zachęcające dla młodych ludzi. Trzeba naprawdę dobrze trafić, aby nie wylądować tylko na zmywaku, obsłudze śniadań, czy sprzątaniu pokoi. Uczeń jednak powinien także wykazywać zaangażowanie i demonstrować chęć nauki.
Absolwentów szkół zachęcam do zdobycia pierwszego doświadczenia zawodowego w ciekawych, dobrze ocenianych hotelach, oraz spróbowania pracy za granicą. Zagraniczne doświadczenie bardzo rozwija zawodowo i życiowo.

Spotkanie z uczniami Technikum Hotelarskiego w Mrągowie

 

Potrzeba nam wykształconych hotelarzy z pasją. Już w szkole należy kształtować właściwe postawy, etykę i świadomość zawodową. Chętnie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z uczniami jeżdżąc po kraju. Z uznaniem przyglądam się inicjatywom hoteli, które nawiązują współpracę ze szkołami hotelarskimi w zakresie wprowadzenia nowoczesnych form kształcenia.
Mam nadzieję, że wzrost liczby hoteli nie będzie tylko oznaczał konkurowania o gości, ale i konkurowanie o dobrych pracowników. Chciałbym, aby zawód hotelarza ponownie był postrzegany jako wartościowy i prestiżowy.

Komentarze

komentarzy