Hotel Sheraton Warsaw jest jednym z najpopularniejszych hoteli w stolicy. To pierwszy obiekt tej marki w Polsce otwarty w 1996 roku, pozostałe znajdują się w Sopocie, Poznaniu i Krakowie. Jego otwarcie było ważnym wydarzeniem dla branży hotelowej, gdyż zainicjowało obecność sieci Starwood Hotels & Resorts (w 2016 roku przejętej przez sieć Marriott International) w naszym kraju.
Pięciogwiazdkowy Sheraton, to także dawna kuźnia hotelarskich kadr. Tu rozpoczęło lub rozwijało swoją karierę wielu hotelarzy.

Lokalizacja hotelu Sheraton jest bardzo prestiżowa. Położony przy Placu Trzech Krzyży, w sąsiedztwie Sejmu i Senatu, Ministerstwa Gospodarki (Rozwoju), Giełdy Papierów Wartościowych, salonu samochodowego Ferrari i ekskluzywnych butików odzieżowych. Tu rozpoczynają się Aleje Ujazdowskie z ambasadami i Kancelarią Premiera. Sam hotel na początku stanowił tymczasową siedzibę szeregu ambasad – Kuwejtu, Luksemburga, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Z racji położenia, Sheraton gościł w Apartamencie Prezydenckim ważne osobistości, m.in. Władimira Putina, hiszpańską królową Sophię, czy Sophię Loren i José Carrerasa.

Długo zwlekałem ze zrobieniem rezerwacji, gdyż czekałem na bardzo zasłużony remont pokoi, co nastąpiło dopiero pod koniec zeszłego roku. Pokoje były dosłownie z dawnej epoki, co rzutowało także na niskie jak na pięć gwiazdek opinie gości.
Rezerwację zrobiłem spontanicznie. Zadzwoniłem, zarezerwowałem pokój klubowy – bezpośrednio żeby otrzymać punkty w programie Starwood Preferred Guest – i po godzinie już byłem w hotelu.

Po przejściu przez obrotowe drzwi stanąłem w wysokim lobby otoczonym kolumnami, z imponującym żyrandolem.

W wyniku pewnych drobnych perturbacji z moim pokojem klubowym, otrzymałem upgrade do apartamentu typu Junior. Na dodatek ku miłemu zaskoczeniu otrzymałem wstawkę powitalną 🙂
Efekt renowacji pokoi jest świetny. Nowy styl wyróżnia się elegancją i współczesnym wzornictwem. Autorem wystroju pokoi jest londyński architekt Alex Kravetz, który w swoim portfolio ma takie hotele, jak: Imperial Wiedeń, InterContinental Porto i Moskwa, Landmark i Dorchester Londyn, Hilton Muscat, Kempinski Ryga, czy Sheraton Grand Kraków.
Pokój przestronny, choć nie był to typowy Junior, gdzie powinna być sofa. Za to było bardzo duże i wygodne łóżko marki Simmons z kolekcji Sheraton Signature Sleep Experience. Wieczorem został zaproponowany serwis pokoju tzw. turndown.

Hotel Sheraton Warsaw jako część globalnej sieci wspiera działania proekologiczne i nagradza gości za odmowę sprzątania pokoi pobytowych (przy pobytach dłuższych niż jedna doba). W zamian otrzyma 20 złotych do wykorzystania w hotelowej restauracji i barze lub 500 punktów w programie lojalnościowym SPG. Lubię gdy hotele są zaangażowane w ochronę środowiska, nawet jeśli dzięki temu zaoszczędzają na kosztach sprzątania.

Początkowo nazwa hotelu brzmiała Sheraton Warsaw Hotel & Towers, gdzie Towers oznaczało najwyższe piętra budynku z pokojami wyższej kategorii i dostępem do Executive Lounge nazywanego także Club Lounge, czyli po polsku saloniku klubowego.
To prywatna przestrzeń dla gości, którzy płacą więcej za tak zwany pokój klubowy, w której goście mogą bezpłatnie spożyć śniadanie, przekąski w ciągu dnia oraz napoje i mocniejsze alkohole. Do dyspozycji gości zazwyczaj dostępna jest osobna recepcja i sala konferencyjna na zorganizowanie kameralnego spotkania biznesowego.

Sheraton Club znajduje się na ostatnim szóstym piętrze. Ta przestrzeń również została wyremontowana. Jednak poza znakomitą obsługą w wykonaniu przesympatycznej, uśmiechniętej, pomocnej i komunikatywnej pani Ani, która przewyższała moje oczekiwania, Club Lounge niestety jest dość przeciętny. Niewielka przestrzeń składająca się głównie ze stolików restauracyjnych, brak większej ilości sof na których można by było się rozsiąść i zrelaksować z kieliszkiem wina. Za to całkiem spora jest salka konferencyjna. Brakowało mi obrazów na ścianach, które nadałyby przestrzeni większej elegancji. Przydałoby się więcej zieleni.

Bufet kolacyjny wystawiany między 18:00 a 20:00 typowo przekąskowy. Powierzchniowo obszerny, na którym asortyment prezentował się skromnie. Dodałbym zupę i pieczywo oraz składniki w miskach do samodzielnego przygotowania sałatki Cezar.

Za to śniadanie było dobre. Asortyment całkiem obfity, przynajmniej ciekawie wyeksponowany.

Dowiedziałem się, że zazwyczaj w weekendy nie ma obsługi recepcyjnej w Klubie, a jedynie kelnerska, co oznacza, że jest to miejsce traktowane bardziej jako „restauracja”. Takie traktowanie saloników po macoszemu zauważyłem także w innych pięciogwiazdkowych hotelach w Warszawie, o czym pisałem w recenzjach hoteli Hilton, Marriott i Westin. Nadal uważam Club Lounge w hotelu InterContinental za najatrakcyjniejszy, bynajmniej nie dlatego, że nim zarządzałem przez kilka lat 🙂

Hotel Sheraton Warsaw może pochwalić się jednymi z najpopularniejszych w stolicy Niedzielnymi Brunchami. Miałem okazję parokrotnie skorzystać. Bufety są bardzo obfite i różnorodne.

Lobby Bar

 

Jeśli chodzi o obsługę recepcyjną, to poza wspomnianą fantastyczną Anią z Klubu, która reprezentowała nie tylko wobec mnie ponad standardowy poziom obsługi, powiedziałbym że była poprawna. Po prostu.
Robiąc zdjęcia w lobby zobaczyłem jak szybkim tempem idzie w moją stronę recepcjonista i woła – „przepraszam, przepraszam pana”. Pomyślałem, że może chce mi zwrócić uwagę, że robię zdjęcia. Podchodzi i mówi – „czytam pańskiego bloga, nie wiedziałem że pan u nas nocuje” 🙂
Mijający mnie na korytarzu pracownik techniczny nawiązał kontakt wzrokowy i powiedział ‘dzień dobry’. Ochroniarz jadący ze mną windą, wychodząc ani mee, ani bee.
Kucharz ustawiający jedzenie na wieczornym bufecie w Klubie także nie zwracał uwagi na mijanych gości, a na moje pytanie czy mogę prosić o widelec (które się skończyły na bufecie) odpowiedział, że to kelnerka doniesie. A czemu nie – „Już sprawdzam i przynoszę”?
W dniu wyjazdu o 10:00 pani pokojowa wchodzi do pokoju, żeby sprawdzić czy już opuściłem pokój. W niedzielny poranek, serio? Przy obecnych możliwościach technologicznych, wyposażenie pracowników w smartfon z podglądem który pokój jest już wolny, to nie powinien być problem. No i gdzie są inspektorzy pięter, od których pokojowa powinna takie informacje uzyskać. Jest to dość nagminne zauważam, ale w hotelach pięciogwiazdkowych nie powinno się zdarzać.
W momencie przyjazdu nie było ani odźwiernego, ani portiera w wejściu i lobby. Kiedy wyjeżdżałem portier już był.

Na ten rok zaplanowano renowację lobby i recepcji. Być może po ukończeniu remontu warszawski Sheraton również zostanie przemianowany na Sheraton Grand, jak to się stało z krakowskim hotelem.

Trochę liczb:
pokój klasyczny – 350 zł
pokój klubowy – 550 zł
śniadanie bufetowe w restauracji – 99 zł od osoby
niedzielny brunch – 185 zł od osoby

Komentarze

komentarzy