Hotel Pulitzer Amsterdam to kwintesencja holenderskiej elegancji ukryta w niesamowitym labiryncie stworzonym przez 25 połączonych kamienic pochodzących z okresu Złotego Wieku Holandii, położonych w tętniącym życiem centrum, wypełnionym mieszkańcami i turystami z całego świata.
Hotel znajduje się kilka kroków od domu Anne Franke i 10 minut spacerem od placu Dam i Pałacu Królewskiego. Do muzeum Van Gogha jest jakieś 30 minut spacerem.
W latach 60-tych, lokalny przedsiębiorca Peter Pulitzer, miał pomysł na stworzenie, jako pierwszy w tamtym czasie, hotelu składającego się początkowo z 10 połączonych kamienic wzdłuż kanału Prinsengracht.

Zespół budynków tworzy niezwykłą sieć wąskich przejść, klatek schodowych, nieoczekiwanych otwartych przestrzeni i małych dziedzińców. Z jednej kamienicy o bardzo tradycyjnym, klasycznym wystroju przechodzimy do kamienicy z oryginalnym, współczesnym klimatem.
Ściany dekoruje bogata kolekcja obrazów i grafik. Na każdym kroku spotkacie dekoracyjne detale, rzeźby, zdobienia. Masa detali, która wcale nie przytłacza, wręcz przeciwnie – zachwyca.


ceramiczne tabliczki informacyjne przy windach

Hotelowy ogród podzielony szklanym łącznikiem na dziedzińcu otoczonym kamienicami, to idealne miejsce na relaks z dala od zgiełku miasta.

W lobby barze Pause at Pulitzer, sąsiadującym z dziedzińcem, można zjeść smaczne śniadanie lub wypić popołudniową herbatę w kameralnej atmosferze.

Jansz. to elegancka restauracja z ogródkiem przy kanale, składająca się z kilku sal, urządzona z drewnianą podłogą, marmurowymi stolikami i wyginanymi drewnianymi krzesłami, w której panuje nieformalna atmosfera, gdzie przesiaduje sporo lokalnych mieszkańców. Kelnerzy ubrani w dżinsy, sportowe buty, koszule z podwiniętymi rękawami i kamizelki.


Pulitzer’s Bar

Pokoje mają różnorodne kształty i rozmiary, jak to zazwyczaj bywa w zabytkowych kamienicach. Od przytulnych przestrzeni, po przestronne wnętrza. Od widoku na gwarne ulice i kanały, po widok na ogrody.


Music Suite

Mój pokój znajdował się w kamienicy z 1617 roku, zwanej Kamienicą Złotnika, która w XVII wieku należała do złotnika Symona Woutersz’a.

Łóżko było wspaniale wygodne, łazienka odpowiednio wyposażona z kosmetykami marki Le Labo, takie same jak w hotelu The Plaza New York, minibarek ze sprzętem do przygotowania koktajli i przepisami na drinki, zestaw do parzenia kawy z piękną porcelaną … oraz zestaw do naprawy roweru.

Na powitanie paczka stroopwafel…

…i fajny prezent od hotelu 🙂

Hotelowy zespół Concierge organizuje dla swoich gości w każdą sobotę bezpłatne zwiedzanie Amsterdamu ścieżkami lokalnych mieszkańców, opowiadając ciekawe historyjki i pokazując nieznane urokliwe zakątki, gdzie goście mogą skosztować lokalnych przysmaków.

Nie ma lepszego sposobu na zwiedzanie Amsterdamu, niż łodzią po kanałach.
Goście hotelu Pulitzer mają wyjątkowa okazję wybrać się na półtorej-godzinną wycieczkę łodzią o nazwie „The Tourist” z 1909 roku. Tą samą łodzią, którą pływał po amsterdamskich kanałach Winston Churchill w 1947 roku.

Obsługa życzliwa, pomocna, umiejąca nawiązać kontakt z gościem. Na każdym kroku słyszałem – Hi, How are you. Recepcjonistka mijając mnie w lobby zaczepiła mówiąc – Bardzo podoba mi się Twój płaszcz. To jest właśnie ten „luz” w obsłudze i budowanie relacji, której oczekują współcześni goście.

Trochę liczb:
Pokoje – od 260 euro
Kanapka Klubowa – 17 euro
Uber z lotniska – 23 euro
Śniadanie bufetowe – 29 euro

 

Komentarze

komentarzy