O hotelu Only You Boutique w Madrycie dowiedziałem się już parę lat temu i od tamtej pory szukałem sposobności do wyjazdu. Tegoroczna Wielkanoc była dobrą okazją do powrotu do Hiszpanii po 12 latach od mojej pierwszej podróży.
Only You Boutique jest doskonale zlokalizowany przy ulicy Barquillo, w tętniącej życiem dzielnicy Chueca. Restauracje, bary, kafejki, eleganckie sklepy, wszystko na wyciągnięcie ręki. Stąd kilka kroków do alei Paseo de Recoletos, którą dojdziemy krótkim spacerem do słynnego muzeum sztuki Prado i parku El Retiro. Dworzec kolejowy Atocha dzieli od hotelu 10 minut jazdy taksówką.
Ci, którzy szukają wyjątkowego, butikowego hotelu z nieformalną i tętniącą życiem atmosferą, nie będą zawiedzeni. Hotel mieści się w dawnym miejskim pałacu z XIX wieku. Wysokie okna z drewnianymi okiennicami, balkony i witryny z markizami nadają obiektowi świetnego klimatu.

Centralnym punktem hotelu, zaprojektowanego przez architekta Láçaro Rosa-Violá, jest jasne lobby znajdujące się w wysokim na 4 piętra dziedzińcu. Wyczuwalny był przyjemny zapach, a z głośników dobiegała współczesna muzyka. Sąsiadują z nim inne przestrzenie publiczne, jak salon ze ścianami wyścielonymi granatową tkaniną i kominkiem ze sztuczną głową nosorożca, czy sala restauracyjna pokryta lustrzanymi panelami. Labirynt przejść prowadzi do następnych sal restauracyjnych z drewnianymi podłogami i barwną zastawą stołową.

Za niebanalnym holem windowym, którego ściany zdobione są białymi walizkami i płytkami ceramicznymi, za którymi znajdują się windy, oraz pomieszczeniem z krwiście czerwonymi gablotami, znajduje się kolejny dziedziniec z recepcją.
Eklektyczne formy, różnorodne materiały i kolory, designerskie oświetlenie, a na dodatek rzeźby i obrazy inspirowane hiszpańską sztuką Picassa, czy Miró, czynią hotel Only You Boutique fascynującym.

Goście mogą zameldować się i wymeldować o dowolnej godzinie, jeśli tylko pokój będzie dostępny. Podobnie ze śniadaniem a la carte, które jest serwowane nawet o 15:00.
Hotel Only You Boutique przynależy do prestiżowego zrzeszenia Preferred Hotels & Resorts. Zarezerwowałem bezpośrednio na stronie hotelu pokój Deluxe (najniższa kategoria), ale z racji członkostwa w programie I Prefer Hotel Rewards otrzymałem bezpłatny upgrade do pokoju Premium.

Pokój był całkiem przestronny i bardzo wysoki, za to właśnie lubię hotele w starych budynkach. Duże okno z balkonem sprawiało, że wnętrze było jasne. Podłoga w przedpokoju i łazience wyłożona jest deskami w kolorze mahoniu, natomiast sypialnia wykładziną w geometryczne wzory. Ściana i zagłówek obite są granatowym aksamitem, dodatkowo zdobionym metalowymi ćwiekami. Na ścianach wiszą reprodukcje starych map Madrytu. Podobały mi się ażurowe drzwi podświetlanych od środka szaf.
Duże i wygodne łóżko zaścielone jest piękną pościelą, z sześcioma poduszkami o różnej twardości. Coraz częściej zauważam, i sam jestem zwolennikiem, niestosowania narzut czy bieżników na łóżkach. Brakowało mi fotela i jakiegoś mniejszego stolika, choć miejsca na to było sporo. W pokoju jest czajnik, choć przyzwyczaiłem się, że w takich hotelach, zwłaszcza w pokojach o podwyższonym standardzie są ekspresy kapsułkowe, jak i bezpłatna woda mineralna. W hotelowej telewizji nie było ani jednego filmowego kanału po angielsku, niestety. W łazience z marmurowym blatem pod umywalką i prysznicem z deszczownicą jest zestaw kosmetyków marki Hierbas de Ibiza, duże ręczniki kąpielowe oraz szlafroki z wzorem w żyrafę.

Każdy pokój wyposażony jest w smartfon marki Handy, który umożliwia nieograniczone rozmowy lokalne i międzynarodowe (choć z limitowaną liczbą krajów) oraz serfowanie po Internecie, służy jako informator na temat hotelu oraz przewodnik turystyczny. Goście mogą korzystać z telefonu także na mieście. Pierwszy raz spotkałem się z tym urządzeniem w hotelu ICON w Hong Kongu. Produkt dostępny jest już także w kilku hotelach w Polsce.

Obsługa była na bardzo wysokim poziomie, adekwatna do standardu hotelu. Uśmiechnięta, proaktywna, komunikatywna, przewyższająca moje oczekiwania. Mijający mnie w częściach publicznych pracownicy zawsze pozdrawiali z uśmiechem – Hola, How are you.
Portier już w wejściu do budynku powitał nas i odprowadził do recepcji, proponując na powitanie kieliszek hiszpańskiego wina musującego Cava. Gdy opuszczałem hotel z walizką, ten sam portier zaczepił mnie na krótką pogawędkę i następnie zaproponował taksówkę.
Recepcjonistka Julia, która mnie zameldowała i wymeldowała, była absolutnie fenomenalna. Jej obsługa nie ograniczała się jedynie do załatwienia formalności recepcyjnych. Zwracała się do mnie po nazwisku. Nie musiałem pytać czy prosić, sama z siebie zarekomendowała spacer na Plaza Mayor, aby zobaczyć tradycyjną w Hiszpanii wielkopiątkową procesję pokutną, zaproponowała zrobienie rezerwacji stolika w restauracji La Barraca znanej z dobrej paelli, oraz kupienie przez Internet biletu do muzeum Prado. Chwilę po wejściu do pokoju zadzwoniła i zapytała czy wszystko jest w porządku. Opłacając rachunek następnego dnia, również zwracała się do mnie po nazwisku, zapytała jak minął pobyt, czy wysłać portiera po bagaże, czy będzie potrzebna taksówka i zachęciła do napisania opinii na TripAdvisorze.
W restauracji na śniadaniu, gdy musiałem chwilę poczekać na stolik, zostałem poproszony abym sobie usiadł, a kelner zaproponował mi szklankę soku lub wody.

Kiedy wyobrażam sobie idealny hotel butikowy, jest właśnie taki jak Only You Boutique w Madrycie.

Trochę liczb:
pokój Deluxe – od 160 euro
śniadanie ala carte – 24 euro
kieliszek Cavy w barze – 6 euro

Komentarze

komentarzy