citizenM to holenderska marka powstała w 2005 roku, jako nowa generacja hoteli położonych w centralnych punktach metropolii i przy dużych lotniskach, dedykowanych współczesnym podróżnikom, którzy cenią, jak twierdzi sama marka – luksusową usługę w przystępnej cenie oraz nowoczesne technologie. Hoteli, którą są nie tylko miejscem do spania, ale także miejscem do pracy, relaksu i zabawy. Miejscem, gdzie goście mogą spotkać ludzi podobnych do siebie oraz mogą poczuć się swobodnie, tak jak w domu.
Nie ze wszystkim mogę się zgodzić. Wprawdzie współcześnie luksusową usługę hotelową można rozumieć nieco inaczej, niż tę klasyczną w wydaniu Ritza, to jednak citizenM na pewno nie ma nic wspólnego z luksusową usługą. Podobnie jak nie ma butikowego charakteru, a tak również się opisują.
Pierwszy hotel został otwarty w 2008 roku przy lotnisku Schiphol w Amsterdamie. Obecnie w sieci działa 12 hoteli w Europie, w tym po trzy w Londynie, Paryżu i Amsterdamie oraz 3 w Azji i 3 w USA.

Będąc w Londynie skorzystałem z okazji, by po raz pierwszy doświadczyć pobytu w hotelu tej marki.
Hotel citizenM Tower of London z 370 pokojami, położony jest nad stacją metra Tower Hill, przy urokliwym placu Trinity Square, w pobliżu dwóch najbardziej charakterystycznych zabytków miasta – zamku Tower of London oraz mostu Tower Bridge.

citizenM to przede wszystkim „żywe” przestrzenie wspólne. Lobby hotelowe, tzw. lobby społeczne, to tak naprawdę jeden ogromny, przytulny salon wypełniony wygodnymi sofami i fotelami marki Verner Panton, setkami książek, sztuką współczesną i bibelotami o brytyjskim charakterze. Można tu spotkać ludzi w każdym wieku, którzy cenią nieformalną atmosferę.
Nie brakuje też spokojniejszego kąta z dużymi stołami do pracy i sześcioma komputerami iMacs, z których można korzystać bezpłatnie.
Choć koncept zakłada samodzielny check-in przy specjalnym komputerze, na miejscu zawsze jest obecny tzw. Ambasador, który powita i służy pomocą.

Kluczową rolę odgrywają punkty gastronomiczne, a jest ich tu kilka.
Na parterze, poza kawiarnią w wejściu, znajduje się stołówka canteenM, w której rano można spożyć sycące śniadanie, a popołudniu kanapki, sałatki i ciepłe dania z samoobsługowego bufetu. W całodobowym sklepiku można kupić przekąski i napoje.

Z kolei na ostatnim 7. i 8. piętrze dostępny jest bar CloudM, oferujący szeroki wybór alkoholi i przekąsek. Z tarasu rozciąga się świetny widok na miasto.

 

reklama

 

W citizenM pokoje przeznaczone są głównie do spania i odpoczynku. Dlatego na powierzchni 17 mkw znajdziemy tylko to, co jest niezbędne.
Ustawione na szerokość okna duże i wygodne łóżko z materacem marki Sealy, choć bez miękkiego zagłówka, pod którym znajdują się dwie pojemne szuflady. Duży telewizor, w którym poza szerokim wyborem kanałów telewizyjnych, dostępne są bezpłatne filmy VOD. Biurko z uniwersalnymi gniazdkami elektrycznymi, dzięki czemu nie trzeba mieć przejściówek. Krzesło marki Vitra z dodatkowym stolikiem. Konsola z umywalką, suszarką i lodówką. Wnęka z wieszakami i sejfem.
No i szklana kapsuła z toaletą oraz prysznicem z deszczownicą i kosmetykami w dwóch wersjach. Jedna opisana jako „dla miłośników poranków i wstawania skoro świt”. Druga jako „dla nocnych marków, szykujących się na zabawę”.


Plac Trinity Square

 

reklama

 

Kapsuła świeci się różnymi kolorami i jest swego rodzaju lampą, którą steruje się za pomocą dostępnego w każdym pokoju tabletu tzw. MoodPad. Do wyboru mamy całą paletę kolorów, w zależności od nastroju i okazji w danej chwili. Tablet steruje w zasadzie całym pokojem: włącza światło, podnosi rolety, reguluje klimatyzację, służy jako informator, pilot do telewizora i budzik.

Pokój jest całkiem przytulny i funkcjonalny, jednak przeznaczony na krótkie pobyty.
Obsłudze musiałem zwrócić uwagę na czystość pokoju, która pozostawiała wiele do życzenia – zakurzone półki, włos na brodziku pod prysznicem…i majtki poprzedniego gościa znalezione w szufladzie pod łóżkiem. Niezależnie od standardu obiektu, czystość i higiena to podstawa! Pokojowa została od razu wysłana do mojego pokoju.

Czytaj więcej… Wydaje ci się, że pokój hotelowy jest czysty? Uważaj na te miejsca!

citizenM chce być marką odpowiedzialną społecznie, dlatego budynki hotelowe powstają w oparciu o certyfikację LEED i BREEAM, a firma stawia na równouprawnienie i poszanowanie praw człowieka w miejscu pracy. Ponadto goście są zachęcani do rezygnacji ze sprzątania pokoju, a zaoszczędzone pieniądze zostaną przeznaczone na zakup rowerów dla wiejskiej społeczności w Afryce.

Czytaj więcej… Marki hotelowe demonstrują wsparcie dla społeczności LGBT

W Polsce odpowiedzią na markę citizenM była stworzona w 2011 roku marka PURO Hotels, o której więcej przeczytacie TUTAJ. Początkowo PURO Hotels także używała hasła – luksusowa usługa w przystępnej cenie – ale na szczęście zrezygnowała z takiej komunikacji.
Z kolei największa globalna sieć Marriott International stworzyła markę Moxy Hotels, której pierwszy hotel został otwarty w 2014 roku przy lotnisku Malpensa w Mediolanie, a już w styczniu 2019 roku zostanie otwarty Moxy Koneser na warszawskiej Pradze.

Trochę liczb:
pokój od – 105 GBP
śniadanie bufetowe – 14 GBP za osobę
bar sałatkowy – 8.50 GBP

 

Czytaj więcej… Recenzja hotelu Moxy Times Square w Nowym Jorku

Komentarze

komentarzy