„Karol, po co ci to? Nie wdawaj się w niepotrzebną dyskusję. Niech sobie piszą co chcą. Nie ma co się narażać” – przestrzegała koleżanka. Otóż wczoraj na LinkedIn, portalu dla profesjonalistów różnych dziedzin, dedykowanego wydawać by się mogło rzeczowym dyskusjom,

Czytaj więcej